04:09

Fruit center #1


Jak pierwszy to pierwszy. Gdyby się czepiać to nie jest to pierwszy raz z nożem w ręku, bo wcześniej było ich kilka, ale to raczej małe dekoracje na półmiski albo coś w ten deseń.
Cały "fruit center" składa się z

  • melona
  • arbuza
  • ananasa
  • truskawek
  • czarnego winogrona
Żeby wykonać takie "coś" nie potrzeba specjalnych narzędzi. Wystarczy jeden duży nóż do obrania arbuza i ananasa (uwaga na palce :D)oraz wykrojenia tych małych "ząbków" w ananasie. Drugim przyrządem jest mały nożyk, który przyda się do zrobienia ząbków, a raczej zębów w melonie. Trzecim i ostatnim narzędziem jest łyżka. Przecież trzeba jakoś usunąć pestki.

Takie podanie nie tylko jest łątwe w wykonaniu, ale i daje takie +50 do designu XD. Ponadto goście chętniej sięgną do jeden kawałek niż jeśli mieliby sami kroić cały owoc :D


A jak to wykonać?
Tego dowiecie się jeśli będziecie komentować i odwiedzać bloga :D
Trzymajcie się :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Szesnastolatka w kuchni , Blogger